parallax background

Włochy

wyspa niebieskich lisów
Wyspa niebieskich lisów
27 marca 2020
archiwizacja zdjęć
Archiwizacja zdjęć
29 marca 2020

Włochy

Wydarzenia 2020 roku głęboko zapadną w pamięć. Mamy dopiero koniec marca, a już można uznać, że ten rok jest wyjątkowy. Świat się zatrzymał. W tej sytuacji długie godziny spędzam na oglądaniu fotografii, które wykonałem w poprzednich latach. Szukając odskoczni i równowagi sięgnąłem do moich włoskich wspomnień. Chcę odczarować sobie głowie ten moim zdaniem najpiękniejszy kraj w Europie. Stworzyłem galerię w której chcę zaprezentować najpiękniejsze zakątki Włoch, które do tej pory udało mi się odwiedzić. Ten kraj jest niezwykły. Popatrzcie…

Rzym

Wieczne miasto traktuję bardzo sentymentalnie. Pierwsza podróż samolotem i pierwszy kontakt z Włochami. To było jak skok na głęboką wodę z trampoliny. Zauroczyłem się tym miastem. W sumie wszystkim po kolei. Pamiętam zatłoczone ulice, odgłosy miasta które wkradały się przez okno do hotelowego pokoju. Dopiero w Rzymie zobaczyłem czym są „zabytki”. Przemierzałem miasto we wszystkich kierunkach. Myliłem linie metra i gubiłem się z papierową mapą w ręce. Upiłem się młodym winem i zjadłem paskudną kolację w sycylijskiej restauracji. Rzym zapisał się w mojej pamięci na zawsze.

Genua

Zaraz po Rzymie jest to moje drugie ulubione miasto we Włoszech. Uwielbiam spacerować wąskimi uliczkami wśród wysokich kamienic. Tarasowy układ miasta stwarza sporo możliwości do zwiedzania poza utartymi szlakami. Im wyżej tym widoki robią się piękniejsze. Najlepszą atrakcją jest jednak rejs statkiem do Portofino. To jedno z moich najwspanialszych włoskich wspomnień. Pamiętam ten niedzielny poranek, morską bryzę i przepiękną zatoczkę w której ukryte jest to miasteczko. Wracając statkiem do miasta zobaczyłem Genuę w całej okazałości. Od strony wody prezentuje się ona naprawdę imponująco.

Wenecja

Myśląc o Wenecji mam w pamięci jeden z listopadowych poranków. Ruszyłem ciemną nocą, pierwszym autobusem z pobliskiego miasteczka. Dotarłem do Wenecji w egipskich ciemnościach. Tramwajem wodnym ruszyłem na Plac Świętego Marka. Byłem tam tego ranka zupełnie sam. To było niezwykłe przeżycie. Dopiero wraz z pierwszymi promieniami słońca pojawili się pierwsi spacerowicze. Wenecja jest miejscem niezwykłym. Również pobliskie wyspy – Murano i Burano zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wenecję polecam wyłącznie po sezonie, najlepiej późną jesienią. Tłoku już zbyt dużego nie ma i w zwiedzaniu nie przeszkadza letni upał.

Florencja

Serce Toskanii. Miasto magiczne. Florencję zwiedzałem podróżując przez Włochy kamperem. Żar lał się niemiłosiernie z nieba. Poznałem więc wieczorne i nocne oblicze miasta. W ciągu dnia nie było czym oddychać. Dopiero po zachodzie słońca dało się normalnie spacerować. Przeszedłem tam naukę picia kawy po zmroku. Najbardziej urzekł mnie widok ze wzgórza Świętego Michała Archanioła. Sam Most Złotników nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Ciekawsze wydały mi się florenckie posiadłości, które podziwiać można spacerując nieco dalej od centrum.

Dolomity

Najpiękniejsze góry Europy. Nie boję się wygłosić takiej tezy, bo wiem, że Dolomity są w stanie ją obronić. Bronią się swoim pięknem. Na tle Alp czy Karpat wyróżnia je ogromna ilość charakterystycznych szczytów. Tre Cime, masyw Sella czy zęby Sassolungo. Masywy poprzedzielane są przez malownicze doliny pełne tętniących życiem wsi i miasteczek. Genialna sieć dróg pozwala na szybkie i bezproblemowe przemieszczanie. Przełęcze rozdzielające doliny położone są tak wysoko, że stają się genialnymi punktami widokowymi. Wśród tej górskiej krainy skrywają się również przepiękne jeziora. One tworzą prawdziwą magię – wody i gór.

Toskania

Kraina falujących pól. Toskanię oglądałem z perspektywy kampera. To był wyjazd bez szczegółowego planu i bez pośpiechu. Zwiedzałem więc te miejsca gdzie rzucił mnie los. Nie ominąłem oczywiście Florencji i Pienzy. Urzekły mnie jednak miejsca oddalone od turystycznych szlaków. Małe toskańskie wioski, które przypominały trochę wymarłe miejsca. W zalanym upalnym słońcem zakątku Włoch życie biegnie bez pośpiechu. Dopiero kiedy cień robi się dłuższy można zobaczyć kogokolwiek. Piękne posiadłości rozsiane po toskańskich polach dodają tej krainie uroku. W tej przestrzeni najbardziej urzekły mnie cisza i spokój. Nigdzie indziej we Włoszech nie wyspałem się tak jak w Toskanii przy akompaniamencie milionów cykad.

Moje Włochy

Uwielbiam Włochy. Wiem, że będzie to jedno z pierwszych miejsc w które pojadę z Synkiem kiedy tylko sytuacja w Europie się ustatkuje. Wszystko mi tam pasuje, odpowiada i nic mnie nie drażni. Lubię włoską kuchnię, lubię włoską architekturę i włoskie podejście do życia. Bardzo cieszy mnie fakt, że pozostało mi jeszcze sporo miejsc do odwiedzenia. W ten sposób będę mógł odkrywać ten piękny kraj do końca życia. Dzisiaj zadowalam oczy zdjęciami i mój zachwyt rośnie z każdym dniem.

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!

Zapisz się na mój newsletter! 100% ciekawych treści, 0% spamu

* pola wymagane

Komentarze są wyłączone.

Zapisz się na mój newsletter!
100% ciekawych treści!
* pola wymagane