parallax background

Odkryj Jurę

Dlaczego warto kupić moją książkę?
22 września 2019
Filtry Lee w fotografii krajobrazu
5 listopada 2019

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, popularnie nazywana Jurą, to miejsce w którym wszystko dla mnie się zaczęło. Urodziłem się w Częstochowie. Pierwsze piesze wycieczki odbywałem Szlakiem Orlich Gniazd. Pierwsze fotografie wykonywałem wśród jurajskich skał i lasów. Jest to moim zdaniem jeden z ciekawszych, a zarazem mniej znanych zakątków Polski. Gdzieś przeczytałem, że Jurę odwiedza około 500 tys. turystów rocznie, ale są to dane z pewnością dotyczące kilku konkretnych miejsc. Ja na Jurę patrzę zawsze globalnie. Od Częstochowy do Krakowa. Jura to dla mnie Zamek Ogrodzieniec, ale jednocześnie złotopotockie lasy. W tym roku miałem okazję kilkukrotnie odwiedzić moje ulubione miejsca. W czasie tej sentymentalnej podróży natrafiłem na informacje o planach budowy kopalni w okolicach Zawiercia. Nie jestem specjalistą, nie zgłębiłem odpowiednio tematu i nie mogę się wypowiedzieć w 100% obiektywnie. Mogę za to (bo kto mi zabroni) wypowiedzieć się jako miłośnik Jury – NIE dla kopalni! Wiem, że ten mój głos jest niczym szept wśród wrzasku. Jedyne co mogę zrobić to powiedzieć szerzej – ODKRYJ JURĘ! Zobacz jak piękny jest ten zakątek naszego kraju. Im więcej osób zainteresuje się Jurą, tym większa szansa na to, że dyskusja wokół niej stanie się bardziej rzeczowa. Zobaczcie moją Jurę!

Skały

Dzisiaj spoglądając w niebo dojrzeć możemy gwieździste niebo nocą lub chmury na błękitnym tle. Przed tysiącami lat gdybyśmy twardo stanęli na ziemi mielibyśmy nad sobą morską toń. Wapienne skały są niczym innym jak szczątkami zwierząt żyjących w jurajskim morzu. Przybierają przeróżne formy i kształty. Czasami są niewielkimi kamieniami, a czasami potężnymi, kilkunastometrowymi ścianami. Stoją samotnie i nazywane są „ostańcami”, albo tworzą zwartą grupę bloków skalnych przypominającą skamieniałe miasta. Są ikoną Jury. Latem oblepione przez wspinaczy. Jesienią pięknie kontrastują z całą paletą barw. Zimą widać je w całej okazałości. Warto wybrać się do Rzędkowic, na Górę Zborów czy zajrzeć do Ojcowskiego Parku Narodowego. Na mnie największe wrażenie robi zawsze Okiennik Wielki w okolicach Skarżyc. Ta skała z ogromną dziurą znakomicie pokazuje jaką fantazję ma przyroda.

Pola

Ludzie z całego świata fascynują się toskańskimi polami. Wystarczy jednak wyjechać kawałek za Niegową, Pilicę czy Wolbrom, żeby zobaczyć przepiękne, pocięte miedzami pola ciągnące się po horyzont. Jurajskie pola są przezabawne dla ludzi z innych regionów Polski. Tutaj pole może mieć 3 metry szerokości i 2 km długości. W ogólnym rozrachunku tworzy to przepiękny krajobraz. Rozdzielające pola miedze tworzą prawdziwe fale. Inwestycje wykonane w ostatnich latach sprawiły, że sieć asfaltowych dróg rozwinęła się tak mocno, że między polami znaleźć można drogi lepszej jakości niż te wojewódzkie biegnące tuż obok.

Wsie

Rozwój i postęp cywilizacyjny sprawiają, że na naszych oczach zmienia się świat. To najlepiej widać na Jurze. Tutaj nowoczesne domy z wybrukowanymi podjazdami stoją tuż obok starych gospodarstw. Jeszcze kilka lat temu można było zobaczyć tutaj pracujące polach konie czy rozstawione snopki ze zbożem. Zniknęło to niemalże zupełnie na moich oczach. Nie brakuje jednak takich miejsc gdzie tradycje rolnicze są kultywowane, a po mleko każdego dnia przyjeżdża pan furmanką. Są to miejsca oddalone od głównych atrakcji. Można szukać takich miejsc w okolicach Lelowa, Sokolników, Zagórza czy Kroczyc.

Zamki

Warownie jurajskie, wybudowane za czasów Kazimierza Wielkiego, są wyjątkowymi atrakcjami. Trudno znaleźć drugi taki szlak w Polsce. Zamki, a raczej ich ruiny położone są wzdłuż dawnej granicy. Dzisiaj można zwiedzać pozostałości i ruiny, które przetrwały, a po dawnych funkcjach obronnych nie ma już śladu. Zamek w Bobolicach otrzymał drugie życie i dzięki rekonstrukcji nie straszy już walącymi się murami. Niczym magnes działa Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu, ale nie brakuje też mniej znanych jak Zamek Pilcza w Smoleniu, Zamek w Siewierzu czy Zamek w Rabsztynie koło Olkusza. Zwiedzanie tych miejsc to wspaniała lekcja historii na żywo.

Lasy

Przemierzyłem Polskę wzdłuż i wszerz, ale tak pięknych lasów jak na Jurze nie spotkałem nigdzie. Z jednej strony buczyna karpacka, kawałek dalej brzozowe zagajniki, a za rogiem bory sosnowe. Potężne, zdrowe drzewa, które w mglisty dzień po deszczu mogłyby z powodzeniem odgrywać tło tolkienowskich powieści. Do najpiękniejszych leśnych kompleksów zaliczam rezerwat „Sokole Góry” i rezerwat „Parkowe”. O każdej porze roku te lasy prezentują się zjawiskowo i niezwykle naturalnie.

Odkryj Jurę!

Mam nadzieję, że moja fotograficzna prezentacja tego pięknego zakątka Polski zachęca to odkrycia Jury. Ten fragment naszego kraju zasługuje na większą uwagę i szersze spojrzenie. Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej zderzają i łączą się ze sobą różne światy – historia, przyroda, gospodarka leśna, rolnictwo i przemysł. Ważne jest, żeby istniała symbioza i równowaga pomiędzy nimi. Chciałbym, żeby Jura przeżyła swój renesans i stała się tłumnie odwiedzanym zakątkiem Polski. Wtedy nikt o zdrowych zmysłach nie dopuściłby do tego, żeby nieodwracalnie zniszczyć ten cudowny ekosystem, który przez wieki funkcjonował bez zarzutu.

Komentarze są wyłączone.

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!