Menu

Zimowe buty dla fotografa

zimowe buty dla fotografa

W jednym czasie dostałem od trzech różnych osób takie samo pytanie o zimowe buty dla fotografa. Tak się składa, że w zeszłym roku znalazłem idealne rozwiązanie problemu marznących stóp. Buty o których będę pisał nie należą do obuwia wspinaczkowego. Nadają się idealnie do długich spacerów, czy wielogodzinnego przesiadywania w czatowni. Producent daje gwarancję do -70 st.C. Ja przetestowałem je w Alpach, na prawie 4000 m.n.p.m w temperaturze -35 st.C i muszę powiedzieć, że zapomniałem o tym, że w stopy może być zimno.

Przy lekkich przymrozkach i krótkich spacerach te buty się nie sprawdzą – będzie w nich za gorąco…tak dokładnie. Noga będzie spocona maksymalnie i po chwili zrobi się zimno od wilgotnej skarpetki. Ja korzystałem z nich głównie na dużych mrozach – od -15 do -35 st.C.

zimowe buty dla fotografa

Chodzi się w nich całkiem wygodnie. Po nieprzedeptanym śniegu również, bo podeszwa jest bardzo szeroka. Nie mają wiązań, więc nie trzymają idealnie kostki. Nie nadają się też do wspinaczki, bo są po prostu śliskie. Są za to bardzo lekkie, więc ostatecznie można przytroczyć je do plecaka i zanieść na szczyt. Problemem w transporcie jest to, że są dosyć obszerne. Guma, która stanowi dół buta jest bardzo wytrzymała. Chodziłem w nich przez 2 tygodnie w Szwajcarii i we Francji po ulicach, jeździłem kolejkami górskimi i widać na nich nie wielkie ślady użytkowania. Używałem ich również przy pracy w czatowni przy – 20 st.C i ani trochę nie poczułem zimna.

Buty polecam każdemu, kto nie lubi zmarzniętych stóp zimą. To ogromny komfort czekając na odpowiednie światło nie martwić się o temperaturę.

Yetti Classic na stronie producenta.

zimowe buty dla fotografa

..aaa bym zapomniał. Istnieje jeszcze inna, ale dużo droższa wersja tych butów Yetti Pro.

Ja stwierdziłem, że to za duży wydatek jak na zimowe buty dla fotografa. Używam ich kilka razy w roku. Zwykła wersja Yetti Classic wygląda na solidną i wytrzymałą, więc jeśli ich nie zgubię, albo nie przedziurawię to posłużą mi przez wiele lat.

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!