Menu

Saal Digital

saal digital

Przyznam szczerze, że nie wierzyłem w takie akcje. Ktoś komuś da coś tak po prostu? No oczywiście zawsze jest jakieś „ale” i „coś” – w tym wypadku jednak okazało się, że opłacało się zaryzykować. Przeglądając miesiąc temu Instagram natrafiłem na reklamę w której firma Saal Digital obiecała, że jeśli zgłoszę się do nich wypełniając formularz to mam szansę na bon o wartości 50 euro. Zabrzmiało całkiem nieźle, a swoją drogą Natalia i tak chciała wydrukować jedno ze zdjęć z wakacji i powiesić je w kuchni. Wypełniłem co trzeba i po kilku dniach otrzymałem wiadomość z kodem rabatowym…

Dalej nie byłem przekonany, ale kiedy wypełniłem zamówienie (lekko ponad 50 eu) to po wpisaniu kodu okazało się, że do zapłaty pozostała niewielka część. Ktoś się może zastanowić po co o tym piszę? Mógłbym przecież puścić ściemę – patrzcie, wydrukowałem zdjęcie, super jakość, zrobiłem to w takiej i takiej firmie. Dla mnie jednak postawa Saal Digital jest godna pochwały i piszę to również dlatego, żeby przekonać nieprzekonanych do takich akcji promocyjnych.

saal digital

Po mniej więcej tygodniu zapukał do drzwi kurier z paczką. To co pierwsze mnie ucieszyło to sposób opakowania – zamawiam sporo takich obrazów i czasami po rozpakowaniu nie da się przejść przez salon. Tutaj dostałem sprytnie zapakowaną przesyłkę, a opakowanie nawet po otwarciu mogę jeszcze do czegoś wykorzystać (trochę ekologii nikomu nie zaszkodziło). W środku były nasze „papryki” – zdjęcie z Majorki z tegorocznego urlopu.

Jakość – bardzo dobra! To zdjęcie wykonałem w środku miasta, przy ISO1000. Plik nie był najwyższych lotów, a na wydruku w ogóle tego nie widać. Zdaję sobię sprawę, że wybrany wydruk na płótnie sam w sobie pomógł lekkiemu ziarnu, które naturalnie rzuciło się na zdjęcie. Obejrzałem obraz ze wszystkich stron i naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Od momentu przesłania im zdjęcia, przez formularz zamówienia, aż po wbicie gwoździa w ścianę wszystko odbyło się idealnie.

saal digital

Warto drukować zdjęcia! Nie ważne czy na papierze, metalu czy płótnie. Odkąd papryki zagościły w naszej kuchni wspomnienia z wakacji wracają jakby częściej. Z wielu opcji które testowałem to właśnie wydruk na płótnie najbardziej przypadł mi do gustu. Przekonuje mnie nawiązanie do malarstwa (niespełnione póki co marzenie), łatwość w zawieszeniu (z paczki na ścianę) i nieskomplikowane pozbywanie się kurzu (wystarczy wytrzeć).

Po co piszę o usługach niemieckiej firmy po polsku? Zauważyłem, że działają również na polskim rynku, więc bez problemu z opłatą za wysyłkę z Niemiec można skorzystać z ich usług. Ja z pewnością jeszcze nie raz to zrobię!

saal digital

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!


Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!