Menu

Prognoza pogody dla fotografa

prognoza pogody dla fotografa

Kiedy chcę wybrać się na plener pierwszą czynnością jaką wykonuję jest sprawdzenie prognozy pogody. Prognozy – ważne słowo, pozwalające uniknąć frustracji. To co oglądam na ekranie komputera czy telefonu to tylko oparte na obserwacjach, doświadczeniach, wieloletnich obliczeniach – prognozy, czyli przewidywania: może będzie słońce, może będzie świecić 45 minut o 12.00 i wiatr może będzie taki, a wilgotność taka. Na początek, już kilka dni przed planowanym wyjazdem dostaję garść informacji – czy będzie świecić słońce, czy będzie padać, czy będzie ciepło, czy zimno… Prognoza pogody dla fotografa to wspaniały kierunkowskaz – wiem na jakie tematy mogę się szykować!
Skoro są to tylko przewidywania, to czy warto się tym sugerować? Uważam, że tak, ale warto zastosować kilka zasad, które pozwolą na samodzielną ocenę i wyciągnięcie wniosków.
Mianowicie:
1. od 5 lat korzystam z jednego, głównego źródła prognozy pogody – daje mi to możliwość obserwacji. Podglądam pogodę codziennie. Patrzę za okno i uczę się „czytać” te diagramy. Mając więcej czasu podglądam też na ile sprawdza się prognoza patrząc na kamerkach internetowych jak to wygląda w rzeczywistości w górach czy nad morzem w miejscach, w który planuję swoje plenery.
2. od 2 lat zacząłem korzystać z drugiej, dodatkowej prognozy pogody. Głównie dlatego, że zauważyłem, że główna prognoza stała się mocno pesymistyczna. Oznacza to, że u mnie w telefonie widziałem chmurkę z deszczem, a za oknem świeciło słońce. Postanowiłem, więc wspierać się jeszcze jedną aplikacją i oceniam w ten sposób tendencje – mogę przewidzieć mniej więcej jak będzie.

Polecam korzystanie z jednej głównej i jednej dodatkowej prognozy – nie ważne jakiej – ważne, żeby nauczyć się ją czytać, obserwować codziennie i wyciągać wnioski. Nie polecam szukania „dobrej prognozy” na siłę w internecie, bo chcąc zobaczyć słońce z chmurką, na 100% znajdzie się jakiś portal, który taką prognozę pokaże, ale nie będzie to miarodajne i zazwyczaj się nie sprawdza. Jeśli moja prognoza którą znam mówi, że będzie padać – to wiem, że będzie. Kropka.

Aplikacje

Prognoza pogody dla fotografa

Tu zaczynam najbardziej subiektywną część tekstu. Wybór moich aplikacji wziął się z polecania. Jedną aplikację polecił mi Arkadiusz Pałasiński, a drugą Przemysław Kruk. Dwóch świetnych fotografów mnie przekonało i korzystam z:
1. WeatherPro
2. YR

WeatherPro posiada wersje płatną i bezpłatną. Jako, że fotografia to moje źródło dochodu zdecydowałem się na pełną wersję programu. Korzystam i tak z niewielkiej części funkcji jakie dostarcza ta aplikacja, ale najważniejsze co mnie interesuje to prognoza pokazywana z godziny na godzinę.  W wersji darmowej prognoza jest pokazywana w przedziałach np. 9-11 czy 15-18. W wersji co godzinę widzę dokładnie o której mniej więcej mogą pojawić się chmury, albo kiedy powinien przestać padać deszcz. Czasem to kluczowa wiedza pozwalająca planować w terenie. Sprawdzalność „na żywo” jest bardzo dobra. Wiele razy dopijałem kawę, zakładałem plecak i wychodziłem ze schroniska razem z pierwszym promieniem słońca po długim opadzie deszczu, czy latem z dużą dokładnością wiedziałem o której zacznie się burza. W górach taka informacja jest bardzo istotna, bo ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo!

YR to bezpłatna prognoza pogody. Dostępna na stronie WWW i w aplikacji mobilnej. Posiada wiele rozbudowanych funkcji, ale z nich nie korzystam, bo wspieram się nią zazwyczaj w przypadku wątpliwości. Co jest logiczne, podczas plenerów w Norwegii korzystam głównie z niej, bo sprawdzalność jest bardzo duża. Podoba mi się również opcja, która pokazuje dostępne kamerki internetowe w danej lokalizacji. Podglądam też w niej rodzaj i stopień zachmurzenia, rozgraniczony między chmury piętra niskiego średniego i wysokiego. To bardzo istotna informacja.

Ustawione w tablecie obok siebie niejednokrotnie pomogły mi podjąć decyzje o pozostaniu w domu, albo wyjeździe na plener.

Prognoza pogody dla fotografa

Prognoza pogody dla fotografa

Wróżenie z fusów

Uważam, że od około roku pogoda w Europie zwariowała. To tak w skrócie mówiąc. Sprawdzalność prognozy w związku z tym jest nikła i od pewnego czasu tylko w niewielkim stopniu wpływa na moje decyzje o wyjeździe w teren. Bardziej sugeruję się prognozą przy plenerach w mieście, ale to temat na nowy wpis. Piszę o wróżeniu z fusów, bo w przeciągu ostatnich kilku miesięcy byłem dwa razy w Dolomitach:
1. jesienią – miało padać, światła zero…było TAK
2. zimą – światła mało, opady śniegu, chmury…było TAK

Mógłbym po ponad 10 latach stworzyć całego bloga, czy napisać książce o szalonej pogodzie i niesprawdzających się prognozach. Z biegiem lat odkładam na bok kierowanie się tylko prognozą. Widzę, że pada – myślę wtedy co sfotografować w deszczu…

Pogoda jest zawsze dobra

…bo pogoda jest zawsze dobra! Przyjdzie niebawem czas na publikacje tekstów o fotografowaniu w deszczu, czy w pełnym słońcu, ale na ten moment wiem, że

pogoda jest zawsze dobra,
tylko czasem temat do niej nie pasuje!

To wiem po latach i dawno temu nie przypuszczałbym, że w pogodzie będę czekał na deszcz i mgłę – tak potrzebne mi teraz w Monachium…ale o tym następnym razem!

Prognoza pogody dla fotografa

Nie przegap kolejnych wpisów, takich jak „Prognoza pogody dla fotografa”! Zapisz się już teraz na mój NEWSLETTER!

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!