Menu

Lekki plecak dla fotografa

lekki plecak dla fotografa

Problemem, który wcześniej lub później spotka każdego fotografa, jest transport sprzętu. Mam tu na myśli podróże te małe, krótkie, lokalne i te duże, gdzie musimy zabrać na sprzęt na pokład samolotu. Cenny sprzęt wymaga ochrony przed uszkodzeniem i warunkami atmosferycznymi. Dość długo szukałem rozwiązania idealnego dla siebie. Mam już w dwa plecaki firmy LowePro, ale poza tym, że chronią sprzęt, są przede wszystkim ciężkie same w sobie. Średnia to przyjemność biegać po Wenecji czy Oslo cały dzień z dodatkowymi kilogramami na plecach. Jak wybrnąć i znaleźć złoty środek pomiędzy wagą i ochroną?

Z pomocą przyszedł mi Łukasz Kuczkowski z postem nt. sprzętu w podróży lotniczej. Bez problemu odnalazłem w sieci polecany przez niego plecak Kiboko firmy Gura Gear. Lekko mnie zamurowało kiedy zobaczyłem cenę. Miał to być już trzeci plecak w kolekcji i nie chcąc wyjść przed Żoną na wariata, który ma plecaki wartości używanego samochodu i wstrzymałem się z zakupem, aż do odpowiedniej okazji. Cierpliwość została wynagrodzona – kupiłem go za równe 150 euro na EBAYu i to jeszcze darmową z przesyłką w Niemczech, gdzie obecnie mieszkam. Plecak dotarł do mnie w stanie idealnym. Kupiłem go, co wiem z rachunku i listu który otrzymałem, od profesora kardiologii. Przypuszczalnie był w USA i przywiózł to cudo ze sobą, które przestało mu być potrzebne – ja tylko na tym skorzystałem.

Zabierając się za pisanie tego tekstu dowiedziałem się, że firma Gura Gear połączyła się z dużym graczem na rynku toreb i plecaków, firmą Tamrac. Seria zmieniła nazwę, plecaki wyglądają zupełnie inaczej niż mój, ale ze specyfikacji wygląda na to, że linia została utrzymana – są lekkie, pojemne i niezwykle przemyślane. Można je kupić w dwóch WERSJACH.

Czy lekki plecak dla fotografa może być pojemny?

Odkąd przeprowadziłem się do Bawarii dosyć często podróżuję w Alpy pociągiem. Śpię w schroniskach górskich, więc nie potrzebuję zabierać całego sprzętu biwakowego. Tym sposobem na 3 dniowy wyjazd mogę spakować się w Kiboko zabierając ze sobą:
– teleobiektyw EF 100-400 mm
– obiektyw szerokokątny 24-150 mm
– zestaw filtrów LEE, w tym filtr polaryzacyjny 105 mm
– aparat Canon 5D Mark III
– akcesoria – karty, baterie, ładowarki
– śpiwór syntetyczny 1,5 kg
– kurtkę puchową małą, zgniataną w małym worku wielkości opakowania 1 kg cukru
– kurtkę przeciw deszczową XL
– termos 0,75 litra
– książkę A5
– mapę
– tablet 7 cali + power bank + ładowarkę
– 2 podkoszulki na zmianę + bielizna + skarpetki + kosmetyki w małych tubkach
– żelazną porcja jedzenia – kilka batonów, herbatniki
– butelkę z wodą 1 litr przytroczoną z boku w siatce

Jak widać sporo do niego się zmieści i muszę zaznaczyć, że na zewnątrz jest tylko butelka z wodą 😉 Wymusza to jednak korzystanie ze schronisk, bo jak widać nie mam ze sobą jedzenia, ale w Alpach gdzie teraz głównie fotografuję, jeśli nie muszę zabierać namiotu i całego sprzętu biwakowego, ograniczam się do minimum i jadę na lekko.

lekki plecak dla fotografa

Lekki plecak dla fotografa doskonale sprawdza się również w zwiedzaniu miast. Przetestowałem go bardzo dobrze podczas pleneru w Wenecji, gdzie sporo trzeba nachodzić się za ciekawymi kadrami, a brak możliwości powrotu do hotelu skazywał mnie na noszenie cały dzień sprzętu ze sobą. Znalazłem sposób na bezpieczne i wygodne przymocowanie statywu, mogę więc bez przeszkód fotografować z ręki. Eliminuję też możliwość zostawienia statywu „gdziekolwiek” co już mi się kiedyś we Francji zdarzyło 😉

lekki plecak dla fotografa

Ile waży lekki plecak dla fotografa? Około 1,6 kg.

(w nowej wersji widzę 2 kg, ale po wymiarach widzę, że jest trochę większy i ma płaską kieszeń na laptopa) 

Dla porównania inny plecak, który mam Lowepro Nature Trekker AW II waży prawie 3 kg, czyli jeszcze raz tyle. Nie umniejszam jego zasług i przydatności w terenie, ale 1,5 kg noszone cały dzień niepotrzebnie na plecach to duża różnica. Inną sprawą jest fakt, że do LowePro, który jest podobnej wielkości nie spakowałbym połowy rzeczy, które wyżej wymieniłem.

Napisałem o nim wcześniej, że jest „przemyślany”. Tak! Po stokroć tak! Łukasz ma co prawda większe doświadczenie w podróży lotniczej niż ja i łatwiej mu to ocenić, ale możliwość schowania wszystkich wystających pasków i kompatybilność z wymiarami bagażu podręcznego większości linii lotniczych na świecie jest moim zdaniem wybitnie dobrym patentem. Ileż to raz moje LowePro chciało zatrzymać mnie w drzwiach schroniska, czy zaczepiony o coś mało się nie zabiłem. Kieszenie, profil, zamki – wszystko jest idealnie dopracowane, dzięki temu plecak jest taki pojemny.

Jestem przekonany oglądając zdjęcia nowej serii, że to co dobre zostało i zmieniła się tylko nazwa. Niestety cena ciągle zaporowa jak na dodatkowy plecak, ale moim zdaniem Kiboko 22+L było warte swojej ceny. Korzystałem z niego kilkanaście razy w ostatnim roku, a nadal wygląda tak jak wyjęty z paczki.

lekki plecak dla fotografa

Z perspektywy czasu, wspominając długie godziny przedeptane w Amsterdamie czy Rzymie z ciężkim plecakiem w którym nie miałem nic poza obiektywami i aparatem, po prawie 2 latach korzystania z lekkiego plecaka wiem, że ma to sens i pozytywnie wpływa na samopoczucie. Nic nie ciąży i psuje odbioru tego co oglądam, a dodatkowo mogę zabrać całą masę dodatkowych rzeczy. Taki plecak zabieram ze sobą na krótkie wypady do miasta, lekkie niedzielne przejażdżki w góry, czy wcześniej zaplanowane krótkie plenery w górach.
Polecam każdemu zakup takiego lub całkiem innego, ale LEKKIEGO plecaka.

A Wy jakie macie doświadczenia? Zapraszam do komentowania i dyskusji!

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!