Menu

Jaki aparat fotograficzny kupić?

Jaki aparat fotograficzny kupić

Pytanie oto jaki aparat fotograficzny kupić jest najczęstszym jakie otrzymuję w emailach i rozmowach o fotografii. O radę proszą znajomi i nieznajomi. Wielokrotnie odpisywałem lekko profilując odpowiedź dla konkretnej osoby, ale po latach widzę w historii wiadomości, że pewne punkty z biegiem czasu się nie zmieniają.

Moje sugestie, muszę to wyraźnie zaznaczyć, nie będą mocno techniczne. Po pierwsze nigdy nie interesowałem się zbytnio technologiami i nowościami, a po drugie uważam, że w czasie pisania tego tekstu pojawi się kilka nowych produktów i rozwiązań, więc opierając go na danych technicznych musiałbym go codziennie edytować. Uważam, że pewne ZASADY są niezmienne i każdy będzie potrafił dopasować konkretny model aparatu dla siebie. Zainteresowanych nowościami i testami odsyłam na strony, które odwiedzam – Opytczne.pl i Fotopolis.

Lustrzanka czy kompakt?

To podstawowe pytanie. Markety prześcigają się w promocjach, tylko proszę zwrócić na pewną rozbieżność. Ile kosztuje profesjonalna lustrzanka? 10000 do 60000 zł. Co otrzymam za 1999 zł z obiektywem? Pewną „imitację” sprzętu profesjonalnego. Co jednak z jakością zdjęć? Co z skomplikowanymi ustawieniami? Czy mam zamiar korzystać z manualnego ustawiania ekspozycji? Czy planuję zakup obiektywów? Czy wiem, że nie będę miał wielkich możliwości zoomowania bez dokupienia teleobiektywu? Co to jest teleobiektyw? Taki zakup rodzi wiele pytań i wiele osób już po chwili zaczyna wątpić, czy aby na pewno chcą kupić lustrzankę…

Komu polecam lustrzankę?
Osobom chcącym rozwijać pasję fotografowania. Jest to dobry start dla osób, które już złapały „bakcyla” i są przekonane, że chcą inwestować z sprzęt – na początek prosta lustrzanka, później kolejne obiektywy i pewnie z czasem przejście na „pełną klatkę”. Jeśli jednak jeszcze nie miałeś w rękach lustrzanki, fotografia średnio Cię interesuje, lustrzanka nie będzie dobrym rozwiązaniem dla Ciebie.

Komu nie polecam lustrzanki?
Osobom, które chcą przywieźć „ładne zdjęcia” z wakacji, ale generalnie fotografia ich nie interesuje. Zapewniam, że to nie aparat robi te ładne zdjęcia, tylko trzeba się do tego przyłożyć. Jeśli wiesz, znasz siebie i nie masz na to ochoty – proszę nie kupuj lustrzanki, bo przeżyjesz rozczarowanie. Taki aparat w odpowiednich, świadomych rękach może czynić cuda, ale w złychnieodpowiednich rękach może całkowicie zepsuć zdjęcia, dużo bardziej niż Twój telefon czy kompakt. Lustrzanka z zasady (poza trybem AUTO) jest nastawiona na współpracę z użytkownikiem. Jeśli masz zamiar nigdy nie przekręcać pokrętła na AV czy TV, to w takim razie po co Ci lustrzanka? Jeśli nie masz zamiaru kupować kolejnych obiektywów, inwestować w oprogramowanie do obróbki zdjęć, to dlaczego chcesz przeinwestować w lustrzankę? W Twoim przypadku kompaktowy aparat wykona większość pracy za Ciebie!

Zasadniczym pytaniem jest to, po co nam właściwie są zdjęcia?
„Na pamiątkę” – chwil, wakacji, uroczystości, ważnych momentów, a może szarej codzienności.

Kolejne ważne pytanie, to ile w ostatnich 10 lat zdjęć wydrukowałeś?
Jeśli jest ich sporo, to pytanie ile z nich ma wielkość powyżej 30×40 cm?
Jeśli nie odwiedziłeś fotolabu przez ostatnie 10 lat, nie wydrukowałeś dużych formatów zdjęć, to dlaczego na siłę szukasz aparatu, który wykonuje ogromne zdjęcia, zapycha danymi Twój dysk?

Czy nadal uważasz, że musisz koniecznie kupić lustrzankę?

Dlaczego boimy się kompaktów?
Nie wiem skąd się to wzięło, ale panuje opinia, że kompakty robią kiepskie zdjęcia. Czy to jednak nie jest tak, że to KTOŚ zrobił kompaktem kiepskie zdjęcia i winą za to obarcza kiepski sprzęt?
Z kompaktami jest jeden problem – jest ich dużo – wybór ogromny. Ceny od 199 zł do 1999 zł i więcej. Wiadomo, że cena będzie szła tutaj w parze z jakością wykonania i jakością zdjęć. Zapewniam, że ta górna granica zadowoli większość mocno wymagających użytkowników, którzy chcą mieć „ładne zdjęcia”.

W 90% moich rozmów po 5 minutach okazywało się, że kompakt „wystarczy”. Widziałem zdjęcia co najmniej kilku osób, które odwiodłem od zakupu lustrzanki i wiem, że te osoby są zadowolone. Wyczuwam jednak strach przed urządzeniem wielkości mydelniczki.

Dlaczego?
– jest mały i nie wygląda jak profesjonalny aparat
– nie da się zrobić ładnych zdjęć w ciemnym pomieszczeniu
– źle się trzyma, bo jest mały
– niewiele kosztował, to jest niewiele warty
– jak ja wyglądam z takim małym aparatem…

Jaki aparat fotograficzny kupić

Mógłbym tak jeszcze długo, ale sami widzicie, że są to wyimaginowane problemy. Może ta fotografia w pomieszczeniach…ale chwileczkę – tak naprawdę, żeby zrobić lustrzanką zdjęcie w ciemnym pomieszczeniu trzeba też użyć lampy błyskowej albo jasnego obiektywu – tego nie ma w komplecie z supermarketu. Ok, lampa wyskoczy i błyśnie 3 cm nad przednią soczewką, więc lepiej dla zdjęcia, żeby nie błyskała. Czy wiecie, że moje lustrzanki nie mają wbudowanych lamp błyskowych, a kosztowały 10 razy tyle co najtańsze zestawy z marketu?

Sam posiadam, aż dwa kompaktowe aparaty! Tak! W moim plecaku obok profesjonalnego sprzętu są dwa kompakty. Nie ważna jest teraz ich marka, ale…

Mam je ze sobą w każdej podróży i przywożę z nich często pełne karty zdjęć i filmów. Fakt, że z założenia wykorzystuję je głównie w publikacjach internetowych, więc po co mam generować ogromne pliki, które później będę zmniejszał? Co ciekawe oba kompakty oferują mi większą ilość milionów pikseli niż mój ulubiony aparat Canon 5D w pierwszej wersji 😉

Zupełnie inną „parą kaloszy” są aparaty bezlusterkowe, ale ja patrząc na ich parametry i możliwość zaliczam je w tym wpisie do „lustrzanek” i odradzam ich zakup osobom, które nie planują rozwijać swoich fotograficznych zainteresowań. Dla mnie znawcą i autorytetem w bezlusterkowach jest Marcin Dobas i odsyłam zainteresowanych na jego stronę.

Jaki aparat fotograficzny kupić

Podsumowując, jaki aparat kupić:
1. przy zakupie aparatu trzeba jasno określić cel – do czego jest mi ten aparat potrzebny,
2. przy zakupie aparatu nie warto sugerować się wyglądem – małe nie znaczy złe,
3. przy zakupie aparatu trzeba sobie szczerze odpowiedzieć pytanie na ile chcę zainteresować się fotografią i inwestować w kolejnych latach w sprzęt

Chyba tylko w dziedzinie fotografii panuje takie szaleństwo w zakupach – niezainteresowani tematem kupują sprzęt dla zainteresowanych. To tak jakby chodząc latem po Beskidzie Niskim mieć na sobie sprzęt potrzebny zimą w Himalajach. W głównej mierze wypływ ma na to brak świadomości (i nachalni sprzedawcy) i jakże ludzkie kierowanie się wyglądem.

P.S – na koniec dla wytrwałych mała dygresja
Co jeśli nie mam ochoty czytać o fotografii, przeglądać instrukcji aparatu i kupować drogiego sprzętu, ALE potrzebuję dobrych zdjęć – takich jakie oglądam w internecie czy gazetach. Co wtedy?
Wynajmij fotografa – ślubnego, dziecięcego, portrecistę, reportażystę, produktowca, reklamowca, pejzażystę! To takie proste. Wyjdzie taniej niż zakup sprzętu i nauka obsługi, obróbka…a Ty spokojniej przeżyjesz chrzciny, ślub czy urodziny. Twoja firma też więcej zyska na profesjonalnych zdjęciach produktów i usług.
Ok, dobra – ale co z wakacjami? Kup pocztówki i album na miejscu! Tak! To jest właśnie po to wydrukowane! Na miejscu zrób kilka pamiątkowych zdjęć komórką, a rodzinie przywieźć pocztówki i album – zapewniam, że zrobią na nich większe wrażenie niż Twoje na szybko zrobione zdjęcia i pokażą lepiej w jakich pięknych miejscach odbył się urlop. Dla nieprzekonanych polecam ten ARTYKUŁ 😉

P.S – dla jeszcze wytrwalszych
Wróżę w tym momencie, że w przeciągu najbliższych 10 lat aparaty kompaktowe zostaną zastąpione przez coraz lepsze i bardziej zaawansowane kamery w smartfonach i tabletach. Ten rozwój wypadków jest nieunikniony. A czy wiesz, że kilkanaście zdjęć na moim blogu, a nawet w tym wpisie zrobiłem „telefonem” z kamerą 2 mln pikseli…

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!


Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!