Menu

Jaką walizkę kupić?

Jaką walizkę kupić

Nie znam nikogo kto przed podrożą samolotem z drżeniem nie patrzy na swój bagaż. Znane i popularne są filmy na Youtube, gdzie widać jak traktowane są bagaże w czasie odprawiania samolotu. Skrajne sytuacje nie są oczywiście normą, ale nie oszukujmy się – nikt nie będzie „cackał” się z naszą walizką. Co nam zatem pozostaje?  Jaką walizkę kupić?

Jest tylko jeden sposób, żeby nasza walizka po locie nie wyglądała jak koń po westernie – wystarczy w pewnym sensie ułatwić pracę obsłudze lotniska i dzięki temu w dużej mierze zminimalizować „złe” traktowanie walizki. Skąd to wiem? Z doświadczenia! Przez kilka miesięcy przeżywałem wspaniałą przygodę pracując na płycie lotniska w Monachium przy odprawach samolotów. Byłem właśnie tą osobą, która „rz…u…c…a”, przepraszam – „UKŁADA” walizki w lukach bagażowych. Znam sprawę z autopsji, bo przez moje ręce przechodziły dziennie setki walizek i postaram się pomóc w znalezieniu odpowiedzi na pytanie „jaką walizkę kupić?”.

Jaką walizkę kupić

Zacznę od tego, że zupełnie bez znaczenia jest marka czy producent. Oczywiście walizka, która kosztuje 1000 zł wytrzyma więcej, niż taka z marketu za 100 zł, ale moim zdaniem nie ma sensu celować w górna półkę, bo ta 10 razy droższa po odebraniu z taśmy będzie wyglądała podobnie do tej taniej – obie będą narażone na uderzenia, nacisk… Chcę przez to powiedzieć, że „droga” nie gwarantuje nic – może jedynie dłuższą satysfakcję i gwarancję, dlatego polecam każdemu zakup walizki na jaką pozwalają fundusze, bez łudzenia się, że droższe musi być lepsze, ale z zachowaniem poniższych uwag…

Po pierwsze:
– walizka powinna mieć 4 kółka
Po co jeśli na dwóch też jedzie? Ano z Państwem jedzie, ale czy myślicie Państwo, że w lukach bagażowych ktoś wysuwa rączkę i z gracją przejeżdża z Państwa bagażem do odpowiedniego sektora? Brzmi nierealnie… i jest nierealne. Co dają więc 4 kółka?
Jeśli coś postawione na nich jedzie to po co tym rzucać? Logiczne? Jeśli Państwa walizka waży 23 kg, a pochylony pracownik w luku bagażowym ma do wyboru podniesienie jej i kilkumetrowy rzut, to zapewniam, że postawi ją na kółkach i wyśle jadącą na miejsce. To tak naprawdę rozwiązuje dużo problemów i śmiem twierdzić, że w 99% walizka na 4 kółkach pojedzie po luku, a nie będzie rzucona.

– walizka powinna mieć wygodne rączki,
Nie ma się co łudzić – im lepszy chwyt, tym mniejsze prawdopodobieństwo wyślizgnięcia się z rąk i narażenia na uderzenia. Wygodna rączka pozwala na dobre sterowanie i szybkie opanowanie bagażu. Lecąc na wakacje większym samolotem, np. Boeingiem 737 trzeba mieć świadomość, że każdy ma taki sam bagaż jak my. W samolocie tłum? Walizek też jest pełno! Nikt nie będzie poświęcał zbyt dużo czasu na poradzenie sobie z naszą ukrytą czy chowaną rączką. Może złapać za teleskopowy uchwyt, który się wysunie, a później czy przy 150 walizkach, ktoś pomyśli, żeby do schować? Zapewniam, że nie i dostaniecie Państwo walizkę lżejszą o ten uchwyt i do przeciągania walizki będzie służył sznurek… Dobre, solidne i łatwo dostępne rączki – najlepiej jedna u góry i druga z boku!

Jaką walizkę kupić

Po trzecie:
– walizka powinna być wolna od pasów, pasków i wszystkie co może się zaczepić,
Modne i popularne do wyładowanych po brzegi walizek są pasy ściągające. O ileż to ja takich widywałem w koszu na śmieci. Te pasy zaczepiają się o najmniejszą wystającą śrubkę. Rozpinają się przy każdej okazji. Taka zaczepiona walizka stopka się z brutalnym prawem fizyki. W niewielkim stopniu chroni przed przypadkowym otwarciem walizki, a niesamowicie utrudnia życie. Nie warto też, szczególnie przy mniejszych walizkach, czy torbach zostawiać pasów na których można je nosić. Stosując prawo Murphiego – jak coś może się zaczepić to się zaczepi, a wtedy nie ma co liczyć na  „delikatne” rozwiązanie problemu.

Po czwartek:
– walizka nie powinna być owinięta folią ochronną,
To odważna teza uderzająca w punkty i firmy, które zarobkowo zajmują się tym mumifikowaniem bagażu. Co się dzieje z taka walizką? Proponuję owinąć cokolwiek małego, płaskiego w domu folią do żywności, taką bezbarwną, a później spróbować to przesunąć po podłodze…Trze? Nie rusza się? Co gorsza często też zakrywa rączki (patrz punkt wyżej) i odbiera możliwość dobrego chwytu. Nie przesuwa się, więc nawet na małą odległość trzeba nią rzucić… a środku wakacyjne pamiątki, albo węgierskie kryształy… Wiem, wiem – panuje przekonanie, że w lukach bagażowych się kradnie i dlatego gruba folia ma odstraszać. Znam opowieści z Egiptu o znikających kosmetyczkach, ale jeśli latamy po Europie to naprawdę polecam pominąć owijanie, zwłaszcza jeśli w środku nie przewozimy sztabek złota czy diamentów. Sam w te kradzieże nie do końca wierzę (mimo, że widziałem nagrania z ukrytych kamer i sam miałem wykład co zrobić jeśli taką kradzież zauważę), bo znając realia i tempo tej pracy jest to w większości przypadków niemożliwe, a jeśli jest możliwe to musi, być zorganizowane na dużą skalę i 3 cm folii nie uchroni przed niczym. Pamiętajcie Państwo, że lotniska to „twierdze” – kamery non-stop obserwują każdy ruch i nie umknie uwadze nikomu wychodzący z luku mężczyzna z damską kosmetyczką… Jak już ktoś „musi” i ma walizkę na 4 kółkach to KONIECZNIE trzeba pamiętać o rączkach na zewnątrz!

Jaką walizkę kupić?
– na 4 kółkach
– z wygodnymi, sztywnymi, łatwo dostępnymi rączkami
Po zakupie radzę:
– unikać pasów, pasków, paseczków
– unikać owijania folią ochronną

Te 4 proste zasady moim zdaniem uchronią Państwa bagaż przed „nadmiernym” uszkodzeniem. Piszę nadmiernym, bo sam przed ostatnia podróżą zastanawiałem się jaką walizkę kupić i wymieniłem swoją starą, wysłużoną i poleciałem z nową – odbyłem co prawda szaloną liczbę 8 lotów w ciągu tygodnia i po powrocie moja walizka wygląda podobnie do tej starej. Dlaczego?
A czy zastanawiali się Państwa co dzieje się z walizką po jej zważeniu i odprawieniu? W skrócie opisując i bardzo upraszczając, trafia ona automatycznie na rząd taśm, przenośników i podajników. Po dotarciu do odpowiedniego stanowiska „spada” z głównej taśmy na boczną z której „zrzucana” jest przez pracownika na wózek, którym dojdzie do samolotu. Jeśli znajdzie się jako pierwsza…wyląduje na niej kilkanaście innych, jeśli jako ostatnia znajdzie się na górze stosu, ale przez to trafi jako jedna z pierwsza do loku i tam spotka ją „nacisk” innych bagaży. Po drodze z sortowni do samolotu będzie jechała w wózku ocierając i obijając się o wszystko. Ściągnięta z wózka trafi na taśmę (podajnik) wjedzie do loku gdzie przejmie ją pracownik i „ułoży” na miejscu. Po wylądowaniu czeka ją ta sama droga w odwrotnej kolejności. To jest naprawdę dużo jak na mały, plastikowany kawałek mieszący 20 kg naszego bagażu. Nie chodzi jednak o całkowitą eliminację otarć czy uszkodzeń, ale o ich zminimalizowanie.

Firma, cena, kolor, wielkość – mają marginalne znaczenie. Opierając się na moich obserwacjach możecie Państwo dokonać wyboru, który zdecydowanie przedłuży czas użytkowania walizki.

Jaką walizkę kupić? Najlepiej taką na jaką nas stać z zachowaniem moich wskazówek 😉 Nic nie gwarantuję, ale zapewniam, że walizka zgodna z wytycznymi przeżyje prawdopodobnie z Państwem więcej podróży.

Jaką walizkę kupić

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!


Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!