Menu

Matterhorn – góra wszystkich gór

Tego dnia mróz nie dawał za wygraną. Obudziłem się grubo po wschodzie słońca. Byłem bardzo zmęczony po długiej podróży. Tego dnia zaplanowałem odpoczynek. Po przejechaniu zimą prawie 1500 km kamperem należy się odpoczynek. Końcówka drogi do Ramsau była fatalna. Wąska droga zasypana śniegiem i tylko jedna możliwość podjazdu pod górę. Gdyby koła się zatrzymały to…

Czytaj dalej

Polska Wschodnia

Podróż nie mogłaby obejść się bez „opowieści” jak mawia mój kumpel Arek. Ona sama się napisała (Polska wschodnia ją napisała), bo Podlasie jest najlepszym pisarzem – pisze komedie, dramaty. Pisze samym sobą, a obecność człowieka w tym świecie jest tylko jakby interpunkcją, krótkim znakiem. Czuję, że pojawiłem się tam na chwilę i jakby ślad tylko…

Czytaj dalej

Zima w Tatrach

Nikłe światła czołówek powoli rysowały drogę zejścia z Kopy Kondrackiej. Czerwone Wierchy zalane styczniowym słońcem pozwoliły na chwilę zapomnieć o zimie, jednak tuż po zachodzie słońca zrobiło się naprawdę zimno. Do schroniska na Hali Kondratowej zeszliśmy już w zupełnych ciemnościach. Ciemności nocy będą w zimie zawsze towarzyszyły moim tatrzańskim plenerom. Jaka jest zima w Tatrach?…

Czytaj dalej

Lwów pachnie deszczem

Lwów pachnie deszczem. Kolejny już raz. Tym razem zbierało się na deszcz, kiedy pisałem te słowa przy małym barowym stoliku zalanym piwem przez poprzedników. Nie zdołałem napisać zbyt wiele, bo przysiadł się do mnie Sasza. Przyjechał z Kijowa. Długo rozmawialiśmy o życiu po Majdanie. Pożegnaliśmy się na rozstaju dróg – ja poszedłem do pokoju, Sasza…

Czytaj dalej

Wiosna na Podlasiu

Zatrzymałem się na skrzyżowaniu, spojrzałem przed siebie i dodałem mocniej gazu – uciekłem z Podlasia. Zobaczyłem o 5.00 idące dwie kobiety z kijkami do „nordic walking” po drodze od strony Wizny i musiałem uciec. W lusterkach widziałem jeszcze zarys wschodzącego słońca, ale nie było już dla mnie miejsca na Podlasiu, zrobiło się majówkowo i za…

Czytaj dalej

Krajobrazy polskie

Lubię polskie krajobrazy. Zachwyca mnie ich różnorodność i naturalne piękno. Niekiedy ingerencja człowieka również staje się dobrze współgrającym elementem. Poszarpane turnie, łagodne połoniny i przepiękne buczynowe lasy – gdzie spotkać można tyle niezwykłości górskich na tak niewielkiej przestrzeni. Sudety choć zupełnie inne są równie piękne – magiczne skały wyrzeźbione przez czas i naturę. Malownicze wyżyny,…

Czytaj dalej

Highline179

Mam taką swoją listę. Kiedy tylko usłyszałem, że niespełna 120 km od mojego domu został otwarty najdłuższy na świecie most wiszący to automatycznie trafił na moją listę. Okazało się jednak, że w międzyczasie pokonałem w podróżach tysiące kilometrów i kiedy wreszcie znalazłem jedno przedpołudnie, żeby wyskoczyć do Austrii to Highline179 stracił już pierwsze miejsce na…

Czytaj dalej

Urlop na Majorce

O tym jak próbowałem nie zwiedzać i nie fotografować pisałem w poprzednim poście o „fotografie na urlopie”. O tym jak prawie mi się udało już wiecie. Co jednak dzieje się kiedy leci się do jakiegoś miejsca bez planu, bez szczegółowej rozpiski każdego dnia, zaplanowanych plenerów. Czy Majorka to dobry pomysł na urlop? W tym co…

Czytaj dalej

Jesień w Tatrach

To, że jestem szalony jest oczywiste. Najbardziej jednak zaskakujące dla mnie jest to, że sam siebie potrafię jeszcze w tym szaleństwie zaskoczyć. Siedziałem w biurze i nagle spojrzałem przed siebie… Niby zwykła ściana, ale szybko zmrużyłem oczy i już zobaczyłem Ornak w kolorach jesieni… już czułem wiatr… już siedziałem na Siwych Turniach… Odpadał dłuższy wyjazd niż…

Czytaj dalej

Fotograf na urlopie

Jaki urlop mi się marzy? Po kilku miesiącach w podróży marzyłoby mi się posiedzieć w domu, ale na takim totalnym luzie. Bez codziennego ślęczenia przed komputerem czy wertowaniem kolejnych map. Ot tak po prostu odpocząć. Kiedy ktoś pyta mnie co bym najchętniej zobaczył na urlopie odpowiadam, że kilka parków miejskich w Monachium, których od 3…

Czytaj dalej